2009

SPRAWDZIAN Z POLSKIEGO – 2009
czyli zmagania o tytuł Cudzoziemskiego Mistrza Języka Polskiego

Laureaci:
Mistrz – Swiatłana Rogacz (Białoruś)

Wicemistrzowie:
I Wicemistrz: Myroslava Vasylykiv (Ukraina)
II Wicemistrz: Iuliia Bui (Ukraina)
III Wicemistrz: Natassia Baranowa (Białoruś).

Orzeł Polskiej Ortografii:
Ekaterina Popova (Rosja).

Orzełek Polskiej Ortografii:
Helena Makowiecka (Białoruś).

Piątka z plusem:
rzodkiewki – Tatiana Prohorenco (Mołdawia)
kalafiory – Liuba Zinkowskaja (Rosja)
banany – Leva Sulskute (Litwa)
pomidory – Vitali Karaneuski (Białoruś)
pomarańcze – Olena Olshanetska (Francja)
cytryny – Włodzimierz Poletko (Ukraina)
gruszki – Olga Razumna (Ukraina)
truskawki – Mekhrodzh Kasymov (Tadżykistan)
śliwki – Romana Žydelová (Czechy)
ogórki – Anna Żuk (Ukraina)
porzeczki – Daria Wiszniakowa (Białoruś)
rydze – Olga Błażej (Ukraina)
borowiki – Polina Yustova (Rosja)

oraz osoby z innych letnich szkół języka polskiego i z zagranicznych polonistyk:
Joanna Gilová (Czechy), Helena Wiażewicz (Białoruś), Marianna Kmieć (Ukraina), Manuela Lupi (Włochy), Alona Marszuk (Ukraina), Olena Sheremet (Ukraina).

 

Tekst dyktanda z XII międzynarodowego konkursu „Sprawdzian z polskiego”

Gadżety z przeszłości

     Ścichły już pohukiwania odchodzącej z wolna nawałnicy, potężna wichura jakby się przetoczyła. Hipolit wrócił do ulubionej zręcznościówki, przy której ślęczał od kilku godzin, babcia włączyła jeden z najulubieńszych seriali. Nieoczekiwanie zgasło światło.
     – Jak za czasów mojej młodości – szepnęła półgłosem.
     – Młodości! – Wrzasnął z nutką irytacji Hipek. Zwycięstwo było tuż-tuż, nie zdążył jednak kliknąć „save”. – Ty w ogóle byłaś młoda?!
     – I było naprawdę wdechowo – zachichotała. – Też mieliśmy swój język, jak te wasze: super, ekstra, cool.
     Przy pełgającym chwiejnym płomyczku świecy babcia wyciągnęła oprawny w skórę album i przewracała przyżółkłe z lekka karty, szeleszcząc oddzielającymi je bibułkami.
     – Kolorowa bananówa, gramofon „Bambino”, stos winylowych longplayów, single „Czerwonych Gitar”, więc to chyba prywatka albo fajf. Taka młodzieżowa impra – rozrzewniła się.
     – A cóż to znowu?! – prychnął wnusio.
     – Hobby nas wszystkich – zbieractwo. Tu – na słomianej macie – kolekcja opakowań po zagranicznych papierosach, tam wieńczący meblościankę zbiór puszek po piwie. To jakby symbol Zachodu i dobrobytu, posmak Europy. Jakież to było eleganckie i światowe! Ot, takie gadżety z młodości.

Dr hab. Aldona Skudrzyk

Accessibility