Turniej Tłumaczy 1995

Czesław Miłosz
Wyznanie

Panie Boże, lubiłem dżem truskawkowy
I ciemną słodycz kobiecego ciała.
Jak też wódkę mrożoną, śledzie w oliwie,
Zapachy: cynamonu i goździków.
Jakiż więc ze mnie prorok? Skądby duch
Miał nawiedzać takiego? Tylu innych
Słusznie było wybranych, wiarygodnych.
A mnie kto by uwierzył? Bo widzieli
Jak rzucam się na jadło, opróżniam szklanice,
I łakomie patrzę na szyję kelnerki.
Z defektem i świadomy tego. Pragnący wielkości,
Umiejący ją rozpoznać gdziekolwiek jest,
A jednak niezupełnie jasnego widzenia,
Wiedziałem co zostaje dla mniejszych, jak ja:
Festyn krótkich nadziei, zgromadzenie pysznych,
Turniej garbusów, literatura.

Przedmowa

     Niniejsza książeczka jest zbiorem przekładów wiersza Czesława Miłosza Wyznanie. Przekłady powstały w ramach turnieju tłumaczy, który odbywał się w tym roku (A.D. 1995) w czasie sierpniowego kursu Letniej Szkoły Języka, Literatury i Kultury Polskiej. Był to już czwarty turniej. Plonem poprzednich były tłumaczenia wierszy: Bolesława Leśmiana „xxx (Mrok na schodach)”, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego „Sur le pont d’Avignon” i Kazimierza Wierzyńskiego „Jestem jak szampan”. Tłumaczenia wykonane w kilkunastu językach i w kilku wersjach danego języka. Tegoroczny turniej przynosi m.in. pracę japońską i turecką oraz kilka wersji dokonanych w języku niemieckim.
     Jakie są te przekłady, łaskawy Czytelnik najlepiej oceni sam. Trzeba jednak powiedzieć, że autorzy przekładów często korzystali z konsultacji pracowników Szkoły, a zakres tematyczny prowadzonych rozmów wskazuje, że tłumacze starali się w istocie uwzględnić w swoich pracach to, co dla Miłoszowego wiersza najważniejsze i najistotniejsze. Rozmawialiśmy więc o poetyce wyznania zamkniętej w wierszu – o sytuacji, która imituje z jednej strony pełną pokory i żalu rozmowę z Bogiem i wyznanie grzechów, a z drugiej – przywołuje znane z Biblii, pełne przerażenia pierwsze słowa ludzi powoływanych przez Boga na proroków. Rozmawialiśmy o typowej dla wyznania poetyce wyliczeń i uogólnień, typowej dla proroczych rozmów poetyce wykrzyknień i pytań, jak również o swoistym ujęciu w nawias tych sytuacji poprzez zderzenie konfesyjnego gatunku mowy z językiem potocznym, zestawieniu w jednej frazie pięknej metafory i potocznego zwrotu. Rozmawialiśmy o autoironii wpisanej w tekst, o subtelnościach semantycznych niektórych formuł, wreszcie – o Miłoszowej dykcji, w której regularny format wiersza podlega nieustannej destrukcji.
     Jakie są wyniki tych rozmów, łaskawy Czytelnik najlepiej oceni sam. Trzeba jednak w tym miejscu przywołać poradę, jakiej udzielił artyście Bóg: ‚Nie maluj mnie na klęczkach, maluj mnie dobrze’. I stwierdzić, że przekłady, które powstały, na pewno nie są przykładem bałwochwalczego stosunku autorów przekładów do noblisty.

Foreword

     This booklet contains a number of translations of a poem Wyznanie (Confession) by Czesław Miłosz. These translations were made during the translator’s contest within the framework of the activities of the Summer School of the Polish Language, Literature and Culture. It was the fourth tournament of this kind. The outcome of the previous contests includes translations of the following poems: ‚Mrok na Schodach’ by Bolesław Leśmian, ‚Sur le pont d’Avignion’ by Krzysztof Kamil Baczyński and ‚Jestem jak Szampan’ by Kazimierz Wierzyński. Translations have been made in different languages and in some versions in a given language. During this year’s contest there were made translations into the Japanese and Turkish languages and some texts in German.
     Our Dear Readers may evaluate the quality of translations themselves. One has to stress however the fact that the authors could benefit from the consultancy of the School teachers and the consultancy indicated clearly that the translators dić1 their best to include in their projects the elements which are of biggest importance for the poem. During the consultancy meeting we were talking about the poetics of confession in the poem – about the situation which imitates the confession of sins and a conversation with God, full of remorse and pain on the one hand and on the other hand, the frightened words of the people whom God appoints as prophets. We were talking about the poetics of generalizations and enumerations, the poetics of exclamations and questions which is typical for the prophetic conversations and the specific contrast between the language of confessions and the colloquial speech, the contrast between beautiful metaphors and everyday expressions. We were speaking about the seff-irony in the text of the poem and semantic niceties of certain phrases and the structure of the poem in which the regular form of the poem is subject to permanent destruction. Our Dear Readers will evaluate the results of these efforts themselves. One should bear in mind, however, the piece of advice given by God to an artist: ‚Don’t fall on you knees when you are paintic a picture of mine, just paint me well.’ It seems that the translators follow this piece of advice.

 

 

Angielski Białoruski Bułgarski Czeski Fiński Japoński Macedoński
Niemiecki Rosyjski Serbski Słowacki Turecki Ukraiński  

 

Accessibility