Turniej Tłumaczy 2004

Ewa Lipska
O czym myśli dziewczyna na lekcji gramatyki języka polskiego

Pojawi się trzynastego listopada. Albo
kiedykolwiek.
Zejdzie z fotografii pisma ilustrowanego
w obcisłych szortach które poleca na lato.
Albo z ekranu. Ze zmierzchem Godarda
i z dziką różą która zastąpi nam dubbing.

Pojedziemy na wyspę
którą dorysujemy na mapie.
Wspólny pokój w hotelu będzie się kołysał
jak okręt w chmurach.
Kto z nas się
uratuje?
(Dziewczyna przystępuje do tej myśli
z kołem ratunkowym
na sercu)

Nauczycielka nosi czerwone skarpetki
na nogach demonstracyjnie wysuniętych do przodu.
Jak gdyby rozumiała przewagę czasu
i powagę myśli.
Alarm wyobraźni. Perkusja serca.
Stan podgorączkowy nocy. Noc: forma czasu.
Forma czasu przyszłego
złożona z formy osobowej: będę będziesz
będziemy będziecie będą
oraz z form bezokolicznika: kochać.
Będę kochać.

 

O czym myśli dyrektor,
czytając wybrany do tłumaczenia wiersz Ewy Lipskiej

     Poezja Ewy Lipskiej to wiersze, w których poetka niemal obsesyjnie ponawia stałe tematy. Są nimi podstawowe zagadnienia egzystencjalne człowieka: życie, miłość, choroba, śmierć.
     Cechą charakterystyczną tej poezji jest również to, że sytuacje liryczne wierszy są budowane na kanwie naszych powszechnych doświadczeń. Bardzo często problemy aktualizowane w tekstach są opisywane w kategoriach „szkolnych”, motywy: lekcji, dyktanda, egzaminu to najlepsze przykłady tej tendencji. Lipska świadomie posługuje się językiem jako tworzywem, czego przykładem są liczne gry językowe. Język jest również ulubionym obszarem metaforyzacji świata. Wiersze poetki odznaczają się także przewrotną prostotą, która polega między innymi na tym, że przywołane w tekstach konkrety, życiowe realia, szczegóły, zaczerpnięte z życia sytuacje zawsze odsłaniają swoją „podszewkę” i tworzą układ uogólnień oraz symbolizacji, leżą u podstaw paradoksalności ujęć.
     To zapewne może przysporzyć wiele kłopotów tym, którzy próbują tłumaczyć wiersze Lipskiej na rodzimy język. Wiersz O czym myśli dziewczyna na lekcji gramatyki języka polskiego nie jest tu wyjątkiem.
     Kanwą tego utworu jest doświadczenie znane wszystkim z czasów naszych pierwszych (wtedy myśleliśmy: i ostatnich) miłości. To lekcja języka, na której, aby uratować się od nudy gramatycznych ćwiczeń, uciekamy w inny czas i w inną niż lekcyjna przestrzeń. Najczęściej – w marzenia. Wiedzą o tym może najlepiej dziewczyny, rozkochane w tym wieku bez pamięci w Rudolfach Valentinach, Robertach Redfordach czy Antoniach Banderasach. Takie uczucie faktycznie nie mieści się w zwykłym czasie i w zwykłych sytuacjach, jest z innego wymiaru. A żyjąc wyobraźnią, stanowi ostre zaprzeczenie logiki form gramatycznych. Chyba że baczne ucho zarejestruje nagle w lekcyjnej nudzie coś, co ważne jest dla marzenia. Na przykład odmianę słowa „kochać”. Lekcja gramatyki może stać się w tym momencie lekcją miłości.
     Lekcja miłości. Miłość jako lekcja. Życie jako szkoła z nieustannie odbywanymi lekcjami. Szkoła, w której elementem porządkującym może stać się język i jego gramatyka, albowiem system pozwala uporządkować to, co jest wyobraźnią i marzeniem, pozwala wprowadzić ład, może szczyptę rozsądku, pozwala to wypowiedzieć. Czy jest to jedyna treść wiersza?
     Wiersz Lipskiej jest pozornie prosty. Bo tutaj również zwykłe sytuacje są podstawą metaforycznych obrazów i paradoksalnych ujęć. Realia stają się symbolami, konkret przechodzi w uogólnienie. Bo cóż znaczy zmierzch Godarda? I jak odczytać „dziką różę, która zastępuje dubbing”? Dlaczego nauczycielka nosi czerwone skarpetki? I wreszcie: jak przełożyć np. na język francuski grę językową z polskimi formami czasu przyszłego złożonego, aby nie utracić głębokiego sensu tej poetyckiej konstrukcji?
     Jak poradzili sobie z tymi problemami tłumacze? Myślę, że poradzili sobie dobrze. Przecież każdy z nich przeżył przynajmniej raz tę sytuację, kiedy z głową pełną marzeń o miłości trzeba było wytrzymać nudną lekcję ćwiczeń gramatycznych. I kiedy nagle słówko „będę kochać” zasłyszane na lekcji łączyło obie formy czasu marzonego uczucia: teraźniejszości i przyszłości.
     Zachęcam do lektury!

Romuald Cudak

 

Angielski Białoruski Bułgarski Chiński Czeski
Francuski Japoński Łotewski Niemiecki Rumuński
Serbski Słowacki Ukraiński Węgierski Włoski
Accessibility