Turniej Tłumaczy 2009

Juliusz Słowacki
KORDIAN (fragment)

Droga! gdybym pałace mógł nazad odzyskać
Jedną łzą twoją, nie chcę, abyś łzę wylała.
Luba! tobie przystoi brylantami błyskać.
Tak droga mleczna światów milijonem biała.
Chciałbym w tej pięknej willi przeżyć z tobą wieki
Wśród laurów, wodospadów, róż, brązów, zwierciadeł;
A kto wie? jutro może otworzysz powieki
I spojrzysz w lice nędzy, najsroższej z widziadeł…
Przekleństwo! jam utracił wszystko!

 

Juliusz Słowacki urodził się 4 września 1809 roku w Krzemieńcu. Był synem poety-profesora Euzebiusza i Salomei z Januszewskich. Lata dziecięce i młodzieńcze spędził w Wilnie (Litwa), w środowisku profesorskim i literackim, tam skończył gimnazjum i studiował na wydziale prawnym. Po ukończeniu uniwersytetu, na początku 1829 roku przeniósł się do Warszawy, gdzie pracował w ministerstwie skarbu.

Powstanie listopadowe (1830), które powitał kilkoma utworami poetyckimi, odbiło się na życiu młodego poety w ten sam sposób, jak na życiu całego pokolenia jego rówieśników, skazanego po upadku rewolucji na dożywotnią emigrację. W marcu 1831 roku Słowacki wyjechał do Niemiec, a następnie przeniósł się do Londynu, gdzie pracował jako kurier rządu narodowego. We wrześniu tegoż roku udał się do Francji, która miała stać się jego wygnańczą ojczyzną. Pod koniec 1832 roku Słowacki przeniósł się do Szwajcarii, gdzie spędził trzy lata życia, zajmując się intensywną działalnością literacką i czekając na wydarzenia polityczne, które pozwolą mu wrócić do ojczyzny.

Publikowane w tych latach utwory – Poezje (1832-1833), wydany anonimowo Kordian (1832) nie przyniosły mu jednak w tamtym okresie takiej popularności, jak liryka powstańcza, którą zasłynął w Warszawie. Powstały w tym czasie również listy do matki, w których poeta niemal dzień po dniu pisał o swoim życiu, marzeniach i pragnieniach, rozczarowaniach i zawodach. Dzięki temu arcydziełu poznajemy dokładne dzieje dalszego dwulecia w życiu Słowackiego, jego romantycznego wojażu, który trwał od lutego 1836 do czerwca 1837 roku i obejmował Włochy, Sycylię, Grecję, Egipt i Palestynę. Podróż zakończyła się powrotem do Włoch, gdzie Słowacki pozostał do końca 1838 roku.

Szczególnie ważnym wydarzeniem w tym okresie było spotkanie Słowackiego z Zygmuntem Krasińskim, który poznał się na talencie przyjaciela i wartości jego utworów, a w rozmowach umiał go natchnąć wiarą we własne siły i czekającą go wielkość. Bogaty zasób wspomnień z podróży, stał się niewyczerpanym źródłem pomysłów poetyckich, przelewanych na papier podczas pobytu we Florencji.

Pod koniec 1838 roku Słowacki powrócił do Paryża, gdzie pozostał przez ostatnich dziesięć lat swojego życia. Pierwsze trzy lata upłynęły pod znakiem intensywnej działalności wydawniczej. W tym czasie drukiem ukazały się: Anhelli (1838), Poema Piasta Dantyszka, Trzy poemataBalladyna (1839), MazepaLilla Weneda (1840), Beniowski (1841), który przyniósł Słowackiemu wielką sławę. Brał on również czynny udział w życiu literackim emigracji paryskiej i w jej działalności politycznej.

Uporczywe pragnienie sławy, tak charakterystyczne dla Słowackiego w latach młodzieńczych, przygasło w nim tuż po zdobyciu sławy poetyckiej. Przygniatająca większość dzieł poety z tego okresu miała pozostać w szufladach jego biurka, mimo to wydał trzy dramaty: Księdza Marka (1843), Sen srebrny SalomeiKsięcia Niezłomnego (1844), rapsod I Króla-Ducha (1847) i trzy broszury polityczne oraz przygotował do druku dalsze tomiki.

Osiadłszy w Paryżu, Słowacki zaangażował się w życie literackie i polityczne kolonii polskiej. Rosnąca sława sprawiła, że szybko skupiła się wokół niego grupka początkujących poetów i studentów przybywających z kraju, m. in. Cyprian Kamil Norwid. Z grona skupionego wokół poety wyszedł projekt organizacji zwanej Związkiem Narodowym, któremu prasa zarzucała charakter „komunistyczno-republikański”.

Z chwilą wybuchu „wiosny ludów” (1848) poeta zajął się tworzeniem w Paryżu organizacji, która miała się stać czymś w rodzaju rządu narodowego, jednoczącego całą emigrację. Gdy projekt nie doszedł do skutku, Słowacki wybrał się do Poznania w nadziei, że rewolucyjna gorączka wpłynie na odzyskanie niepodległości.

Wszystko to odbijało się negatywnie na zdrowiu poety. „Cierpię – bo mam cel wielki przed sobą, a sił mi braknie”, pisał w liście do przyjaciela. Wyczerpany wysiłkami, przygnębiony spotkaniem we Wrocławiu z niewidzianą od lat matką, z którą nie potrafił się porozumieć, powrócił do Paryża, gdzie wiosną następnego roku, 3 kwietnia 1849 roku, zmarł.

     (na podstawie: Julian Krzyżanowski: Duch – wieczny rewolucjonista)

W tym roku przypada 200. rocznica urodzin i 160. rocznica śmierci wybitnego polskiego poety, wieszcza narodowego. Z tej okazji Sejm RP ogłosił rok 2009 Rokiem Juliusza Słowackiego.

 

Angielski Białoruski Chorwacki Czeski Fiński Francuski Hiszpański Japoński Kazachski
Litewski Luksemburski Mongolski Niemiecki Rosyjski Serbski Ukraiński Włoski  
Accessibility