XVI Sprawdzian z polskiego (15 sierpnia 2013)

Półmetek letniej szkoły języka, literatury i kultury polskiej prowadzonej w Cieszynie przez Szkołę Języka i Kultury Polskiej Uniwersytetu Śląskiego już od szesnastu lat jest momentem wyjątkowym. W tym czasie organizowany jest bowiem Sprawdzian z polskiego – międzynarodowy konkurs ortograficzny przeznaczony dla uczestników letniej szkoły, otwarty także dla wszystkich innych cudzoziemców przebywających wówczas w Polsce.

W 2013 roku, podczas trwania XXIII letniej szkoły języka, literatury i kultury polskiej, Sprawdzian z polskiego odbył się 15 sierpnia. O godzinie 10.30 duża sala Centrum Konferencyjnego UŚ w Cieszynie wypełniona była po brzegi – prawie 120 cudzoziemców z 32 krajów postanowiło spróbować swych sił w poprawnym ortograficznie pisaniu po polsku. Na kilka dni przed Sprawdzianem uczestnicy letniej szkoły mieli okazję zaliczyć niejedną „ortograficzną rozgrzewkę”, ponieważ w programie zajęć językowych dla każdej z grup znalazło się miejsce na rozwijanie sprawności pisania, w tym także pisania dyktand. Lektorzy zadbali też o to, by w czasie lekcji połączyć tradycyjną technikę dyktowania tekstu z zabawą językową. Dzięki takiemu podejściu do polskiej ortografii, a także dzięki lekcyjnym sukcesom w nauce poprawnego pisania, studenci chętnie uczestniczyli w Sprawdzianie i byli zmotywowani do walki o atrakcyjne nagrody. Główną nagrodą, przyznawaną Cudzoziemskiemu Mistrzowi Polskiej Ortografii był – tradycyjnie już – bezpłatny pobyt w przyszłorocznej letniej szkole w Cieszynie. Oprócz tego zarówno Cudzoziemski Mistrz, jak i pozostali laureaci konkursu, otrzymali wartościowe słowniki przydatne w dalszej nauce języka polskiego oraz ciekawe poradniki dotyczące kultury i nauczania języka polskiego. Każdy uczestnik Sprawdzianu na pamiątkę udziału w konkursie otrzymał upominek książkowy.

Nad właściwym, zgodnym z regulaminem, przebiegiem Sprawdzianu czuwało jury pod przewodnictwem dr hab. prof. UŚ Jolanty Tambor. W jego skład weszli: prof. dr hab. Małgorzata Marcjanik-Dąbkowska, prof. dr hab. Aleksandra Piasecka-Till, prof. dr hab. Małgorzata Kita, dr hab. prof. UŚ Romuald Cudak, dr hab. prof. UŚ Marek Pytasz, dr Magdalena Piekara, dr Aleksandra Achtelik. Tekst dyktanda, wydobyty publicznie z zalakowanej koperty, odczytał, a następnie przedyktowała, dr hab. prof. UŚ Jolanta Tambor. Skupienie cudzoziemców piszących dyktando zapowiadało, że poziom prac konkursowych będzie w tym roku wysoki. Wkrótce mogli się o tym przekonać lektorzy. Zebrawszy dyktanda, udali się oni do sąsiedniej sali, gdzie rozpoczęło się sprawdzanie.

W czasie przewidzianym na poprawę prac konkursowych wszyscy uczestnicy Sprawdzianu z polskiego mieli wyjątkową okazję uczestniczyć w spotkaniu z prof. dr hab. Małgorzatą Marcjanik. Tematem wykładu pani profesor oraz wieńczącej go rozmowy z cudzoziemcami były różne przejawy grzeczności obecne w polskiej normie kulturowej i językowej. Studentów bardzo zainteresowała ta problematyka, zadawali mnóstwo pytań, przytaczali wiele przykładów zachowań werbalnych i niewerbalnych zaobserwowanych w Polsce.

Kulminacyjnym momentem Sprawdzianu z polskiego było ogłoszenie wyników i nagrodzenie laureatów. Decyzją jury, które kierowało się kryterium najmniejszej ilości błędów ortograficznych i interpunkcyjnych, Cudzoziemskim Mistrzem Języka Polskiego został Mário Kysel ze Słowacji. Tytuły wicemistrzowskie otrzymali: Viktoria Gnidenko z Ukrainy (I Wicemistrz Języka Polskiego), Karol Szlichciński z Wielkiej Brytanii (II Wicemistrz Języka Polskiego), Lýdia Machová ze Słowacji (II Wicemistrz Języka Polskiego). Jury przyznało również kilka nagród „5+”. W każdej z grup lektoratowych letniej szkoły „piątkę z plusem” otrzymała osoba, która najlepiej napisały dyktando. Oto nazwiska nagrodzonych studentów (z nazwą grupy): Daria Levikin (rzodkiewki), Ken Kretschmer (kalafiory), Inessa Osmolskaia (banany), Lata Ahmann (pomidory), Dan-Alexandru Savoaia (pomarańcze), Lajos Daróczi (cytryny), Kirsten McMullan (gruszki), Rūta Kazlauskaitė-Gürbüz (śliwki), Olga Dyka (ogórki), Sandra Banas (porzeczki). Spośród lektorów, którzy również zmierzyli się z polską ortografią i interpunkcją, na „piątkę z plusem” zasłużyła mgr Karolina Graboń. Nagrodę specjalną, wraz z tytułem Mistrza Zapisu Wyrazów Międzynarodowych, przyznała Katedra Międzynarodowych Studiów Polskich. Otrzymał ją Nicholas Smith z Wielkiej Brytanii.

Warto dodać, że tekst tegorocznego dyktanda dotyczył muzyki. W ten sposób organizatorzy chcieli uczcić przypadającą w tym roku setną rocznicę urodzin Witolda Lutosławskiego. Oto tekst dyktanda autorstwa dr Małgorzaty Smereczniak i dr. Marcina Maciołka:

Jubileuszowy koncert

W wypełnionej po brzegi nowo otwartej filharmonii wszyscy oczekiwali od dawna zapowiadanego koncertu. Wtem przygasły światła i zamarły wszelkie szepty. Zapanowała wszechogarniająca cisza. Z wolna poczęła rozsuwać się kurtyna i w tym momencie zgromadzeni melomani ujrzeli usadzoną w półokręgu orkiestrę. Rozżarzyły się bladożółte światła reflektorów, a na scenę wszedł sławny dyrygent, odgarniając z czoła rozwichrzone włosy. Prowadzony oklaskami publiczności, zajął należne mu miejsce i, unosząc rękę ku górze, śmignął w powietrzu batutą*.
Zabrzmiały pierwsze akordy symfonii. Skrzypek Szczepan przeciągnął smyczkiem po napiętej strunie, wprawiając ją w lekkie, ledwo dostrzegalne drżenie. Dopiero co zaczął, a już prawie zgubił rytm, gdyż nieopatrznie spojrzał w fiołkowe oczy siedzącej na wprost prześlicznej wiolonczelistki Joli. Ocknął się jednak po chwili, bo puzonista żwawo zadął w instrument, wydobywając zeń donośny ton. Wnet zadudniły bębny, zahuczały waltornie, zapiszczały flety. Jedynie delikatne pobrzękiwania dzwonków niknęły w nawałnicy dźwięków.
Niespodziewanie muzyka przycichła. Pochopnie można by sądzić, że to już finał, bo też artyści zastygli w bezruchu, wpatrując się uważnie w dyrygenta. Ten jednak, przeczekawszy półnutową pauzę, machnął pałeczką, malując przed sobą niewidzialne esy-floresy. Tak rozpoczęło się radosne scherzo.
Upojona muzyką publiczność z zapartym tchem wsłuchiwała się w mistrzowsko zharmonizowane takty. A gdy koncert dobiegł już końca, rozległy się rzęsiste brawa. Cała sala tonęła w powodzi ochów i achów.

*Zgodnie z regułą 367 pkt b) Wielkiego słownika ortograficznego PWN pod red. K. Polańskiego (Warszawa 2008) dopuszczalne są dwa warianty zapisu tego zdania, tj. z przecinkiem po spójniku „i” lub bez przecinka. Prawidłowe są zatem zapisy:
(1) Prowadzony oklaskami publiczności, zajął należne mu miejsce i, unosząc rękę ku górze, śmignął w powietrzu batutą.
(2) Prowadzony oklaskami publiczności, zajął należne mu miejsce i unosząc rękę ku górze, śmignął w powietrzu batutą.

Accessibility